2026-02-28

Dzień Jeża w przedszkolu – jakie zabawy przyrodnicze wybrać dla dzieci?

Na Dzień Jeża warto postawić na zabawy terenowe i proste eksperymenty przyrodnicze, które angażują zmysły. Sprawdzą się obserwacje śladów, budowa bezpiecznego „jeżowego” schronienia z naturalnych materiałów i krótkie ćwiczenia ruchowe naśladujące zwyczaje jeża. Dzięki temu dzieci poznają zwierzę, jego potrzeby i rolę w ekosystemie.

Czym jest Dzień Jeża i jaki ma cel w przedszkolu?

Dzień Jeża to przedszkolne święto natury, które pomaga dzieciom poznać zwyczaje jeża i zrozumieć, jak mogą mu pomóc w mieście i w ogrodzie. Obchodzi się go zwykle w listopadzie, kiedy jeże szykują się do snu zimowego, więc temat jest namacalny: chłód, liście, kryjówki. Cele są dwa: budowanie empatii wobec dzikich zwierząt oraz kształtowanie prostych nawyków proekologicznych, na przykład niegrabienia wszystkich liści spod krzewów czy zgłaszania znalezionego, osłabionego jeża dorosłym.

W przedszkolu Dzień Jeża działa najlepiej, gdy łączy wiedzę z działaniem. Dzieci słuchają krótkiej historii (5–7 minut), oglądają zdjęcia z różnych pór roku, a potem przenoszą temat w ruch i zabawę. Taki układ wzmacnia pamięć epizodyczną dziecka i ułatwia zapamiętanie dwóch kluczowych faktów: jeż jest nocnym ssakiem owadożernym (zjada głównie chrząszcze i dżdżownice), a do zimowania potrzebuje spokojnej kryjówki z suchych liści. Dzięki temu rozmowa o „pomaganiu jeżom” nie zostaje abstrakcją, tylko wiąże się z konkretnymi zachowaniami w ogrodzie przedszkolnym.

Dodatkowym celem dnia jest wspólnotowy wymiar nauki. Grupa może w ciągu 30–40 minut stworzyć „mapę bezpiecznego ogrodu” na dużym arkuszu: gdzie zostawić kopczyk liści, gdzie nie używać pułapek na ślimaki, a gdzie codziennie sprawdzać, czy nie ma pozostawionych siatek. Taki projekt wprowadza język przyrody do codziennych rozmów i uczy, że małe decyzje dzieci i dorosłych realnie wpływają na małego sąsiada z kolcami. Czy to nie najprostszy sposób, by ekologia stała się częścią przedszkolnej rutyny?

Jak bezpiecznie opowiedzieć dzieciom o jeżu i jego zwyczajach?

Bezpieczna opowieść o jeżu łączy ciekawość z czułością i jasnymi zasadami kontaktu z przyrodą. Dzieci chętniej słuchają, gdy słowa idą w parze z prostymi rekwizytami i krótkimi scenkami, a fakty są podane „na wyciągnięcie ręki”. Pomaga rytm dnia: 5 minut ciekawostek, 3 minuty ruchu, 2 minuty podsumowania – tak, by utrzymać uwagę i nie przeciążać bodźcami.

W opowieści dobrze wybrzmiewają trzy wątki: jak jeż wygląda i czego potrzebuje do życia, jak się zachowuje w różnych porach roku, oraz jak człowiek może mu nie szkodzić. Przydatny bywa prosty słownik pojęć. Hibernacja to zimowy sen przy obniżonej temperaturze ciała, kolce to zmodyfikowane włosy służące do obrony, a kryjówka to gniazdo z liści w krzakach. Dzieciom pomaga porównanie skali: dorosły jeż waży około 600–1000 g, czyli jak bochenek chleba, a potrafi przebiec kilka metrów w kilkanaście sekund, gdy się przestraszy. Warto też wybrzmieć zasady bezpieczeństwa: bez dotykania, bez dokarmiania mlekiem (jeże go nie trawią), bez hałasu i światła prosto w oczy.

TematJak opowiadaćBezpieczny przekaz dla dzieci
Wygląd i kolcePokaż miękką szczotkę jako „model kolców” i zapytaj, do czego mogą służyćKolce kłują, dlatego jeże ogląda się oczami, nie rękami
Tryb życia nocnyPrzygaś światło na 10–15 sekund i opowiedz, co jeż robi po zmrokuNie świeci się latarką prosto w oczy zwierzętom
PożywienieUłóż „menu jeża” z obrazków: dżdżownica, ślimak, owadJeże nie piją mleka; w razie potrzeby pomaga woda w płytkiej misce
Hibernacja (sen zimowy)Przykryj pluszowego jeża liśćmi z papieru i odlicz do 10 jako „zimę”Znaleziony zimą jeż może potrzebować pomocy dorosłych i specjalisty
Spotkanie w ogrodzieOdegraj scenkę „stoi–patrzy–odchodzi” z dystansem 2–3 krokówNie dotyka się, nie karmi z ręki, zostawia się drogę ucieczki

Takie mini-rytuały i rekwizyty porządkują przekaz, a jednocześnie budują empatię. Dzieci zapamiętują proste, powtarzalne zasady i łatwiej przenoszą je na podwórko czy spacer – bez presji, za to z uważnością na małego, kolczastego sąsiada.

Jakie zabawy ruchowe naśladujące jeża sprawdzą się w sali i na dworze?

Ruchowe zabawy „w jeża” angażują całe ciało, uczą koordynacji i regulacji napięcia, a przy tym naturalnie łączą temat przyrody z ruchem. Sprawdzają się zarówno w sali na dywanie, jak i na trawie czy asfalcie, bo łatwo je skalować i dostosować do grupy 12–25 dzieci.

Poniżej kilka propozycji, które można prowadzić w blokach po 5–7 minut, rotując stacje lub role, tak by utrzymać uwagę i bezpieczne tempo grupy:

  • Jeżyk w liściach: dzieci zwijają się w kłębek na hasło „dzień” podnoszą głowę i „wąchają” powietrze, na „noc” wracają do kulki; w sali używa się lekkich chust lub papierowych liści, na dworze prawdziwych, z zasadą „liście dotykają ubrania, nie twarzy”.
  • Spacer nocnego jeża: ciche tory przeszkód z poduch, obręczy i sznurków; celem jest przejście bez hałasu poniżej „3 klasków” nauczyciela, co uczy uważnego kroku i pracy stóp.
  • Jeż szuka przysmaków: rozsypane „robaczki” z guzików lub szyszek; dzieci przenoszą je na „kryjówkę” używając łyżeczki lub klamerki (chwyt pęsetowy), po 10 sztuk na parę, co rozwija precyzję i współpracę.
  • Kolce w górę, kolce w dół: sygnały dźwiękowe wywołują zmianę pozycji z niskiej na wysoką; na boisku można dodać krótkie truchty między pachołkami, w sali wystarczą kroki na palcach i przysiady.
  • Jeż ratuje jabłko – sztafeta: lekkie piankowe „jabłko” na małej poduszce niesione obunóż do pachołka i z powrotem; limit czasu 30–40 sekund na rundę, z akcentem na równowagę, nie prędkość.

W każdej zabawie przydaje się wyraźna strefa start–meta i prosty system punktów zespołowych, co motywuje, ale nie tworzy presji. Przy grupach mieszanych wiekowo można parować starsze dzieci z młodszymi i dodawać role pomocników, na przykład „strażnik liści” albo „licznik kroków”. Dzięki temu ruch pozostaje bezpieczny i różnorodny, a jeż zyskuje konkretne skojarzenia z uważnością, cichym chodem i ochroną własnej „kryjówki”.

Jakie proste eksperymenty i obserwacje przyrodnicze można zrobić z dziećmi?

Najlepiej działają krótkie doświadczenia, które łączą ciekawość z ruchem i dotykiem. Dzieci szybko łapią sens, gdy widzą przyrodę „w akcji” i mogą coś sprawdzić od razu, w 5–10 minut. Oto zestaw prostych obserwacji i mini-eksperymentów, które nawiązują do życia jeża i jesiennego otoczenia:

  • Co pływa, co tonie w „stawie jeża” – miska z wodą i zebrane na spacerze skarby: liść, żołądź, kasztan, igła sosnowa. Dzieci przewidują wynik, potem sprawdzają i liczą „pływaki” i „tonące”. To dobry wstęp do rozmowy, dlaczego jeż nie lubi wody i może się w niej męczyć.
  • Nos jak detektor – test zapachów w zakrytych pojemnikach: jabłko, ziemia z doniczki, zioła. Krótkie wąchanie z zamkniętymi oczami pokazuje, jak silny jest węch (zmysł powonienia). Można dodać jedną „trudną” próbkę i policzyć, ile zapachów grupa odgadła w 2–3 minutach.
  • Ciepłe legowisko – dwa słoiki: jeden owinięty suchymi liśćmi i szyszkami, drugi „goły”. W środku termometr naklejany lub paski termometryczne. Po 10 minutach porównanie wskazań pokazuje, jak działa izolacja, co łączy się z zimowym gniazdem jeża.
  • Ciche jak jeż w nocy – krótki „test słuchu”: upuszczanie lekkich i cięższych przedmiotów z tej samej wysokości (piórko, liść, kamyk). Dzieci oceniają głośność w skali 1–3 i uczą się nasłuchu. Można nagrać dźwięki telefonem i odtworzyć je w innej kolejności.
  • Ślady na piasku – plastikowe nakrętki z doklejonymi patyczkami tworzą „łapki”. Przesuwanie po wilgotnym piasku lub mące ziemniaczanej pozwala zobaczyć, jak powstają tropy. To otwiera rozmowę o nocnych wędrówkach na 2–3 metry ścieżki w sali.

Takie aktywności budują zmysł obserwacji i dają szybkie odpowiedzi na dziecięce pytania. Wystarczy kilka naturalnych materiałów z podwórka i proste narzędzia, jak miska, słoik i termometr, żeby zamienić salę w mini-laboratorium przyrody.

Dobrze działa dokumentowanie: zdjęcie „przed i po”, krótka notatka z wynikiem, wspólna tabelka z odgadniętymi zapachami. Po dwóch lub trzech dniach można wrócić do jednego doświadczenia i sprawdzić, czy wynik się powtórzy, co uczy systematyczności i myślenia przyczynowo-skutkowego.

Jakie prace plastyczne z naturalnych materiałów pomogą utrwalić wiedzę o jeżu?

Najlepiej zapamiętuje się to, co przechodzi przez ręce i nos. Prace z liści, szyszek i gliny pokazują, jak jeż wygląda, gdzie żyje i czym się żywi, a przy okazji ćwiczą małą motorykę. W grupie 20 dzieci wystarczy 30–40 minut, aby powstały prace, które „opowiadają” o kolcach, kryjówkach i jesiennym zapasie energii.

  • Jeż z liści i plasteliny: owalny tułów z plasteliny, kolce z suchych liści dębu lub klonu, oczy z ziaren pieprzu. Przy przyklejaniu można porównać faktury i policzyć „kolce” do 10–20, nawiązując do roli kolców w obronie.
  • Stemplowanie szyszką: brązowa farba i szyszka jako pieczątka tworzą „kolczastą” fakturę. W tle doklejone patyki i mech pokazują środowisko jeża. Dzieci rozpoznają elementy poszycia lasu i uczą się, że jeż nie mieszka w norze, tylko w gniazdku z liści.
  • Kolaż „menu jeża”: na papierze trzy pola i obrazki lub naturalne drobiny do przyklejenia. W jednym kategoria „zjada” (suszone dżdżownice z makaronu spaghetti, nasionka jako larwy), w drugim „nie zjada” (kawałek jabłka z papieru), w trzecim „kryjówka” (mch, liście). To porządkuje wiedzę o diecie i obala mit o jabłku.
  • Jeż z gliny samoutwardzalnej: formowanie bryły i wkłuwanie krótkich patyczków jako kolców. Po 24 godzinach można pomalować. W rozmowie pojawia się temat zimowania i magazynowania tłuszczu, a dzieci widzą, że kolce to sztywne włosy (keratyna).
  • Ścieżka jeża z odcisków: taca z piaskiem lub solą i stempel z ziemniaka w kształcie łapki. Dzieci odtwarzają ślad od „kryjówki” do „jedzenia” rozłożonego w 3–4 punktach, co łączy plastyczne działanie z prostą mapą trasy nocnej.

Takie zadania pozwalają na rozmowę przy pracy: o ochronie jeży, potrzebie przejść dla zwierząt i o tym, by nie dokarmiać ich mlekiem. Po skończonych zajęciach dobrze działa mini-galeria i krótkie opowieści dzieci o tym, co ich jeż „mówi” o swoim życiu.

Dodaj komentarz